13 lipca w Bytowie odbędzie się niepowtarzalny wyścig Pomorski Classic. Do pokonania 300 kilometrów, a więc jest to start tylko dla prawdziwych twardzieli. Organizatorem jest prężnie działająca firma LangTeam z Czesławem Langiem na czele, z którym udało nam się zamienić kilka słów.
- Przed nami najdłuższy klasyk w Europie. Wielu zawodników czuje respekt przed dystansem, z którym przyjdzie im się zmierzyć. Czy nie uważa Pan, że wyścig jest zbyt trudny jak na polskie warunki?
- Chcielibyśmy nawiązać do sukcesu z ubiegłego roku, gdzie impreza się powiodła, a zawodnicy jechali nadzwyczaj szybko. Uważam, że dla kolarza zawodowego 300 kilometrów, nie po górach, a po terenie płaskim z hopkami i małymi pagórkami nie jest tak ciężki jak na przykład ponad 200 kilometrowe etapy na Tour de France czy Giro d’Italia, gdzie wyścig odbywa się w naprawdę wysokich górach.
- Dla wielu kolarzy może to być nowe doświadczenie.
- Pomorski Classic i jego dystans przygotowuje psychicznie zawodników do walki w innych wyścigach. W perspektywie czasu mamy też Tour de Pologne na, którym etapy są również bardzo długie. Dla kolarzy jest to też szacunek i wielki podziw wśród kibiców, którzy potrafią docenić ogromny wysiłek jaki muszą włożyć kolarze aby osiągnąć sukces.
- Nie można ukryć, że start i meta odbywa się w szczególnym dla Pana mieście.
- Tak start i meta odbywa się w Bytowie gdzie bardzo prężnie działa klub Baszta Bytów. Również ja stawiałem tam pierwsze kolarskie kroki, jak również wielu wyśmienitych obecnych zawodników tj. Andrzej Kaiser. Dodając do tego rzeszę młodych ludzi zafascynowanych kolarstwem, otrzymujemy czynniki, które decydują o tym, że te zawody odbywają się w Bytowie.
- Oprócz samego wyścigu odbędą się również imprezy towarzyszące.
- Oczywiście. Tego dnia zapraszamy wszystkich kibiców kolarstwa i nie tylko w niedzielne popołudnie. Równolegle z wyścigiem będą odbywały się wyścigi dla młodzieży, oldboyów, jak również parada rowerów, a więc atrakcji z pewnością nie zabraknie.
- Jakie są plany na przyszłość związane z Pomorskim Classic’iem?
- Bez wątpienia będziemy chcieli rozwijać ten wyścig. W tej chwili zastanawiam się nad tym, w którym kierunku pójść. Czy podnosić jego rangę w Międzynarodowej Unii Kolarskiej, czy może zdecydować się na wyścig dla młodzieżowców lub też starty dla wszystkich w formule open. Jest to sprawa do przemyślenia, chcielibyśmy promować ten klasyk, oraz widzieć na jego trasie jak największa liczbę rywalizujących zawodników.
- Promowanie kolarstwa w Polsce to chyba misja LangTeamu?
- Dokładnie tak. Im więcej ludzi spędza aktywnie swój czas tym lepiej, a szczególnie cieszy nas gdy wybierają rower.
- Nie pozostaje nam nic innego jak zawitać w najbliższą niedziele do Bytowa.
- Zapraszam serdecznie.
rozmawiała Martyna M. Kobylińska
pro-cycling.org)
